Jeśli komuś brak pieniędzy, rysuje mu runę obfitości - Fehu. Zrobiłam to na dłoniach i portmonetkach dziesiątek swoich klientów. Między innymi - zmęczonej, zapracowanej kobiety, która zjawiła się przed laty w moim gabinecie. Gdy ta sama kobieta zdzwoniła do mnie po roku zmieniła się nie do poznania, odniosła sukces. Znaki runiczne dostrzegam wszędzie - we wnętrzach ludzkich dłoni, twarzach, chmurach oraz przedmiotach codziennego użytku.
Widzę je w plątaninie gałęzi drzew. Drzewa i zioła zajmują w moim życiu szczególne miejsce. Zawsze kiedy tylko mam okazję staram się dotykać roślin, przytulać się do nich, brać od nich pozytywną energię.
Jeśli masz problem w życiu spróbuj po prostu przyłożyć czoło do drzewa i opowiedzieć mu o swoich kłopotach. Zobaczysz, że będzie Ci lżej na duszy. Nie zdziwiła bym się, gdyby twe problemy rozwiązały się same. Pamiętaj, by nie zapomnieć podziękować życzliwej naturze za pomoc. Dziś, w różnych sytuacjach, posługuję się zamiennie ośmioma taliami kart runicznych i karatami klasycznymi. Używam jasnowidzenia, po prostu obrazy sytuacji, które będą miały miejsce w przyszłości przychodzą do mnie kiedy ich potrzebuję. Moja praca sprawia mi najwięcej satysfakcji kiedy widzę, jak z pomocą moich porad ludzie odnajdują drogę własnego przeznaczenia.
"



